czwartek, 27 sierpnia 2026

Villa Margherita – zielone serce Trapani

Po spacerze wśród wąskich uliczek Trapani, kolorowych witryn i komiksowych ilustracji trafiliśmy w miejsce, które pokazało nam zupełnie inne oblicze miasta. Villa Margherita to historyczny park miejski – pełen zieleni, palm, egzotycznych drzew i spokojnych zakątków. 

Park znajduje się przy Viale Regina Margherita, pomiędzy Piazza Vittorio Emanuele a starszą częścią Trapani. Zajmuje około 21 tysięcy metrów kwadratowych, więc zdecydowanie nie jest to tylko niewielki skwer, na którym można przejść się w drodze do kolejnej atrakcji.

To prawdziwa miejska oaza. 

Trochę historii…

Historia Villa Margherita sięga 1878 roku, czyli czasów tuż po zjednoczeniu Włoch. Trapani zaczynało się wtedy dynamicznie zmieniać – miasto wychodziło poza swoje dawne średniowieczne fortyfikacje, a w miejscu dawnych umocnień i fos zaczęto tworzyć nowoczesną, zieloną przestrzeń.

Park został udostępniony mieszkańcom w 1889 roku i otrzymał imię królowej Margherity di Savoia, pierwszej królowej zjednoczonych Włoch.

I właśnie dlatego spacerując alejkami, można spojrzeć na Villa Margherita nie tylko jak na park, ale również jak na zielony łącznik między dawnym Trapani a nowoczesnym miastem XIX wieku.

Egzotyczny zakątek w środku miasta

Najbardziej charakterystycznym miejscem jest oczywiście aleja palmowa. Wysokie palmy tworzą niezwykły klimat i sprawiają, że na chwilę można zapomnieć, że jesteśmy w centrum miasta. 

Ale palm jest tutaj znacznie więcej. W parku rosną ogromne fikusy, egzotyczne drzewa i rośliny rzadko spotykane w okolicach Trapani. Znajduje się tu nawet ścieżka botaniczna, dzięki której park ma nie tylko walory rekreacyjne, ale również edukacyjne.

Po drodze można znaleźć także małe sztuczne jeziorko, zakątki związane z ptactwem i wolierami oraz różne elementy architektoniczne – kolumny, kapitele, kamienne dekoracje i popiersia.

I właśnie te kolumny kryją jedną z najciekawszych historii Villa Margherita. 

Teatr, którego już nie ma

W parku zachowało się pięć kolumn z kapitelami pochodzących z Teatro Garibaldi. Teatr został zniszczony podczas II wojny światowej i nigdy nie odzyskał swojej dawnej funkcji.

Ale jego historia w pewnym sensie nadal trwa – właśnie w Villa Margherita.

Na dużym placu otoczonym potężnymi fikusami zaczęto organizować letnie przedstawienia, koncerty i wydarzenia kulturalne. Tradycja ta jest kontynuowana do dziś w ramach Luglio Musicale Trapanese – wydarzeń, które łączą muzykę, teatr i operę.

Czyli miejsce, które powstało jako miejski park, stało się również jedną z ważniejszych scen kulturalnych Trapani

Park z historią

Najbardziej podoba nam się chyba to, że Villa Margherita nie jest po prostu ładnym parkiem.

Pod zielenią kryje się historia miasta – dawne fosy i fortyfikacje, rozwój Trapani po zjednoczeniu Włoch, zniszczony teatr, a później narodziny nowej tradycji kulturalnej.

Dziś mieszkańcy przychodzą tutaj odpocząć, spotkać się, pospacerować, a latem – posłuchać muzyki i obejrzeć przedstawienie.

A my podczas naszego spaceru mogliśmy po prostu usiąść na chwilę w cieniu ogromnych fikusów i nacieszyć się spokojem. 

Trapani ma swoje wąskie uliczki, stare kamienice, port i morze. Ale ma też Villa Margherita – zielone serce miasta, w którym historia, natura i kultura spotykają się w jednym miejscu. 



















środa, 26 sierpnia 2026

Levanzo – mała wyspa, wielka historia

Po pierwszym spacerze po Trapani przyszedł czas, żeby spojrzeć na Sycylię z trochę innej perspektywy. Wyruszyliśmy na Levanzo – najmniejszą z Wysp Egadzkich, położoną niedaleko Trapani. I już sama podróż na wyspę była atrakcją – coraz dalej od brzegu, coraz więcej błękitu i coraz mniej miejskiego gwaru. 

Levanzo jest naprawdę niewielkie – ma zaledwie około 5 km długości i 2 km szerokości, a jego najwyższym punktem jest Pizzo del Monaco (278 m). Większość mieszkańców skupiona jest w jednej niewielkiej miejscowości – również noszącej nazwę Levanzo, położonej przy malowniczej zatoce. Wyspa należy administracyjnie do gminy Favignana.

I właśnie ta niewielka miejscowość zrobiła na nas ogromne wrażenie. Kilka białych domów, niewielki port, łodzie kołyszące się na wodzie, błękitne morze i cisza, której tak bardzo brakuje w dużych, turystycznych miejscowościach. Levanzo sprawia wrażenie miejsca, w którym czas płynie trochę wolniej.

Tutaj morze spotyka się z historią

Levanzo to jednak nie tylko piękne widoki. To wyspa o niezwykłej historii, sięgającej kilkunastu tysięcy lat.

Największym skarbem wyspy jest Grotta del Genovese – jaskinia położona na północno-zachodnim wybrzeżu. I tutaj czeka prawdziwa niespodzianka.

To nie jest typowa jaskinia ze stalaktytami i stalagmitami. Jej największym skarbem są ślady pozostawione przez ludzi żyjących tutaj tysiące lat temu – prehistoryczne ryty i malowidła naskalne. Najstarsze przedstawienia, przede wszystkim zwierząt i postaci ludzkich, wiązane są z końcową fazą paleolitu, a późniejsze malowidła pochodzą z neolitu. Całość dokumentuje ponad 12 tysięcy lat historii człowieka na tej wyspie.

Na ścianach można zobaczyć między innymi jelenie, bydło, konie, ryby oraz sylwetki ludzi. Szczególnie niezwykłe są naturalistyczne ryty zwierząt, wykonane przez paleolitycznych mieszkańców wyspy. Późniejsze malowidła są bardziej symboliczne i mocno stylizowane.

Co ciekawe, jaskinia została ponownie odkryta dla świata dopiero w 1949 roku, kiedy podczas pobytu na wyspie weszła do niej florencka malarka Francesca Minellono. To właśnie jej ciekawość doprowadziła do rozpoczęcia późniejszych badań archeologicznych.

Wyspa rybaków

Historia Levanzo zawsze była związana z morzem. Do dziś wyspa kojarzy się przede wszystkim z rybołówstwem, a szczególne miejsce w kulturze całych Wysp Egadzkich zajmuje tuńczyk. Nic dziwnego – morze było tutaj nie tylko pięknym krajobrazem, ale przede wszystkim źródłem utrzymania kolejnych pokoleń mieszkańców.

I chyba właśnie dlatego Levanzo najlepiej oglądać bez pośpiechu. Posiedzieć chwilę przy porcie, popatrzeć na łodzie, przejść się wzdłuż wybrzeża i chłonąć ten niezwykły spokój.

Bo Levanzo jest małe… ale zdecydowanie nie jest zwyczajne.

To miejsce, gdzie w ciągu jednego dnia można zachwycić się turkusowym morzem, zobaczyć maleńką rybacką miejscowość, a chwilę później stanąć przed śladami człowieka, który żył tutaj ponad 12 000 lat temu.

Mała wyspa. Wielka historia. I mnóstwo błękitu.





























Trapani jak galeria sztuki – Comix in Vetrina

 Spacerując po centrum Trapani, co chwilę zatrzymywaliśmy się przed kolejną witryną. Kolorowe ilustracje, komiksowe postacie, sceny inspirowane popkulturą i sycylijskimi motywami… Na początku można pomyśleć, że to po prostu ciekawy sposób na ozdobienie sklepów.

Ale nic bardziej mylnego! 

Te niezwykłe rysunki są częścią projektu „Comix in Vetrina”, zorganizowanego w ramach tegorocznego Trapani Comix & Games, który odbył się w dniach 22–24 maja 2026 roku.

Sztuka wyszła na ulice

Pomysł jest naprawdę świetny. Zamiast zamykać sztukę komiksową w festiwalowej hali, organizatorzy wyprowadzili ją wprost na ulice Trapani.

W 2026 roku ponad 20 artystów i ilustratorów ozdobiło około 120 witryn i przestrzeni miejskich. Każda z nich stała się małą galerią sztuki, którą można odkrywać podczas zwykłego spaceru po mieście.

I właśnie dlatego nasze zdjęcia z Trapani są pełne obrazów. 
Wystarczyło skręcić w kolejną uliczkę, spojrzeć na witrynę i… kolejna niespodzianka!

Co ciekawe, prace nie ograniczały się wyłącznie do klasycznego komiksu. Artyści czerpali inspiracje z popkultury, ilustracji, lokalnej kultury i sycylijskiej rzeczywistości. Dzięki temu każda witryna miała swój własny charakter.

To nie graffiti. To część festiwalu!

Warto o tym wiedzieć, bo spacerując po Trapani, można łatwo pomyśleć, że te kolorowe prace są po prostu lokalną sztuką uliczną albo dekoracjami sklepów.

Tymczasem to efekt współpracy Trapani Comix, Comune di Trapani oraz lokalnych przedsiębiorców.

Sklepy i ich witryny stały się częścią festiwalu, a mieszkańcy i turyści – trochę przypadkowymi odbiorcami wystawy.

I chyba właśnie to jest w tym projekcie najfajniejsze. Nie trzeba kupować biletu do galerii ani specjalnie szukać wystawy. Wystarczy spacerować. 

Trapani – miasto, które potrafi zaskoczyć

W 2025 roku podobna akcja objęła około 100 witryn. W tym roku projekt został jeszcze bardziej rozbudowany – około 120 miejsc zamieniło się w przestrzenie dla sztuki.

Dzięki temu podczas naszego spaceru Trapani odsłaniało przed nami kolejne oblicze. Z jednej strony stare mury, zabytkowe budynki i ślady wielowiekowej historii, a z drugiej – współczesna sztuka, komiks i popkultura.

Historia spotyka się tutaj ze współczesnością dosłownie na jednej ulicy. 

I chyba właśnie takie niespodzianki lubimy w podróżowaniu najbardziej – kiedy idziemy przed siebie, niczego konkretnego nie szukamy, a miasto samo zaczyna opowiadać nam swoją historię. 

Trapani zdecydowanie umie opowiadać.